Nawracające bóle głowy

Nawracające bóle głowy. Dlaczego nie należy ich lekceważyć?

Sporadycznie występujące bóle głowy dotykają około 80% populacji osób dorosłych. Oznacza to, że każdy z nas doświadcza tego objawu przynajmniej raz w roku. Jeśli chodzi o nawracające bóle głowy, zmaga się z nimi średnio 40% kobiet oraz 20% mężczyzn. Przyczyn ich występowania może być wiele: uporczywy ból zatok, migrena, nadciśnienie, a nawet zaburzenia metaboliczne. Dowiedz się, dlaczego nie należy lekceważyć nawracającej dolegliwości.

Dlaczego ciągle boli Cię głowa?

Jak dotąd opisano około 120 rodzajów bólów głowy o podłożu pierwotnym (samoistnym) oraz wtórnym (wywołanym chorobą). Ich klasyfikacją zajmuje się Międzynarodowe Towarzystwo Bólów Głowy (ang. International Headache Society). Wśród najczęstszych zespołów bólowych wymienia się te mające charakter:

  • migrenowy,
  • napięciowy,
  • trójdzielnoautonomiczny (np. klasterowy ból głowy),
  • pourazowy,
  • naczyniowy.

Nawracający ból głowy może być konsekwencją zatrucia substancjami toksycznymi, a także zaburzeniami w obrębie nosa, uszu, oczu, zatok, a nawet zębów. Niekiedy objawy wynikają z uszkodzenia pni nerwowych i są związane z występowaniem tzw. nerwobólu czaszkowego (neuralgii).

Ból głowy o łagodnym nasileniu występujący zaledwie kilka razy w roku zwykle nie stanowi większego zagrożenia. Może być wywołany przemęczeniem, głodem lub spożywaniem zbyt małej ilości płynów. Jednak w sytuacji, gdy ten symptom powraca jak bumerang, powinniśmy niezwłocznie podjąć działania mające na celu zdiagnozowanie przyczyny. Rozpoznawaniem oraz leczeniem bólu głowy zajmuje się specjalista z zakresu neurologii.

Kiedy zgłosić się na wizytę do neurologa?

Co prawda ból głowy może świadczyć o chorobie, jednak nie musi być objawem alarmowym. Jeśli dolegliwość nawraca i staje się coraz bardziej uporczywa oznacza to, że wymaga wdrożenia odpowiedniej diagnostyki. Szybkiego działania wymaga zwłaszcza ból głowy, który pojawia się nagle, stopniowo narasta i jest bardzo silny. Do gabinetu neurologicznego powinniśmy się zgłosić wtedy, gdy pojawieniu się dolegliwości towarzyszy podwyższona temperatura, zaburzenia świadomości, bóle mięśniowo-stawowe, nudności i wymioty. Zdaniem specjalistów, bagatelizowanie bólu głowy może prowadzić do poważnych konsekwencji.

W codziennej pracy mam kontakt z wieloma pacjentami, którzy skarżą się na nawracający ból głowy. Mózg sam w sobie nie boli, ponieważ jest pozbawiony elementów odbierających bodziec bólowy. Jest jednak otoczony strukturami zaopatrzonymi w liczne naczynia krwionośne, które rozszerzając się wywołują uciążliwe objawy. Zdarza się, że dolegliwość ma charakter wtórny i jest wynikiem choroby, np. nadciśnienia tętniczego, nerwicy lub zapalenia zatok. Niektórzy pacjenci zmagają się także z bólem głowy o charakterze pierwotnym – są to z reguły migrenicy. W wymienionych przypadkach najczęściej jesteśmy w stanie złagodzić, a nawet całkowicie wyeliminować objawy. Gorzej, jeśli ból głowy wynika ze zmian nowotworowych w obrębie mózgu bądź jest związany z obecnością tętniaka – wyjaśnia ekspert prowadzący gabinet neurologiczny w Chojnicach.

Lekceważenie nawracającego bólu głowy to błąd

To, czy ból głowy jest groźny ocenia lekarz neurolog. Jeśli specjalista uzna to za konieczne, zleci wykonanie tomografii komputerowej lub rezonansu magnetycznego, które prawdopodobnie umożliwią rozpoznanie przyczyny.

Dlaczego nie można bagatelizować bólu głowy? Bowiem może być on jednym z objawów krwawienia podpajęczynówkowego, a jego zlekceważenie może kosztować pacjenta życie. Czerwona lampka powinna zapalić się również wtedy, gdy wraz z bólem głowy pojawiają się także zaburzenia widzenia, niedowład kończyn oraz wymioty. Mogą to być symptomy udaru lub pęknięcia tętniaka w mózgu! W takiej sytuacji konieczne jest natychmiastowe wezwanie pomocy medycznej.

Materiał partnera