Kriolipoliza

Na czym polega kriolipoliza i kiedy warto się na nią zdecydować?

Zabiegi wyszczuplające cieszą się ogromną popularnością wśród klientek gabinetów medycyny estetycznej. Nic dziwnego – kto nie chciałby wyglądać szczupło i młodo? Tym bardziej, że inwazyjne zabiegi, takie jak liposukcja, nie ustępują równie skutecznym metodom niewymagającym naruszania tkanek. Jedną z nich jest kriolipoliza. Jak wyglądają zabiegi i jakich efektów można się spodziewać?

Kriolipoliza – czyli zimnem w tłuszcz

Działanie kriolipolizy opiera się na zamrażaniu tkanki tłuszczowej. Komórki zawierające nasycone kwasy tłuszczowe, które są odpowiedzialne za nadwagę, nie są odporne na działanie niskich temperatur. Giną, kiedy ta spadnie poniżej +5 stopni Celsjusza. Dlatego poddanie danej partii ciała krótkotrwałemu działaniu zimna powoduje obumieranie tkanki tłuszczowej, które następnie jest wydalana w normalnym procesie metabolicznym.

Metoda ta zyskała szerokie grono zwolenników przede wszystkim dlatego, że jest nieinwazyjna i bezpieczna. 

Kriolipoliza, w przeciwieństwie do liposukcji, nie wymaga ingerencji chirurgicznej w tkanki. Oznacza to, że warstwa skóry nie jest naruszana – wyjaśnia specjalistka ze Skandynawskiego Salonu Figury Kobiecej w Warszawie.

Zabieg wykonuje się przy użyciu specjalnego urządzenia, które zamraża komórki w krótkich, pojedynczych seriach.

Na bezpieczeństwo metody wpływa także to, że naczynia krwionośne, mięśnie i inne narządy ciała nie wykazują reakcji na tak niskie temperatury, dlatego wymrażanie nie jest dla nich w żaden sposób szkodliwe. Kriolipoliza może zmniejszyć objętość tkanki tłuszczowej nawet o 40%, więc jest to zabieg uznawany za wysoce skuteczny.

Jak przebiega zabieg wymrażania tłuszczu?

Najistotniejsze przed skorzystaniem z dobroczynnego działania wymrażania jest ustalenie częstotliwości i czasu trwania poszczególnych zabiegów. Zwykle dobiera się te parametry, uwzględniając powierzchnię ciała danej osoby, a także objętość tkanki tłuszczowej. Od stopnia nadwagi zależy także temperatura, której zostaną poddane tkanki. Im więcej tłuszczu, tym powinna być niższa.

Pojedynczy zabieg kriolipolizy trwa około godziny. Poszczególne partie ciała, których wygląd ma zostać poprawiony, poddaje się działaniu aplikatora generującego niską temperaturę. Urządzenie zasysa fałdę skóry wraz z tkanką tłuszczową, aby zimno dotarło do każdego fragmentu, którego dotyczy zabieg. W ten sposób z tłuszczu pobierane jest ciepło, a komórki obumierają i są rozpuszczane.

Proces wyszczuplania trwa od dwóch do sześciu tygodni po pierwszym zabiegu, ponieważ organizm musi zmetabolizować martwą tkankę. Kriolipoliza nie wykazuje poważnych skutków ubocznych. Można jedynie zaobserwować drobne krwiaki, siniaki czy zaczerwienienia. To także wpływa na tak duża popularność tej metody nieinwazyjnego wyszczuplania.

Materiał partnera