Choroby żył kończyn dolnych – nie tylko problem osób starszych

Niebiesko-fioletowe, powiększone żyły widoczne pod skórą kojarzą nam się z osobami starszymi. Widywaliśmy je przecież u naszych babć, ewentualnie dziadków, a nie osób młodych. Problemy z żyłami powierzchniowymi nóg faktycznie często pojawiają się dopiero w podeszłym wieku, kiedy ściany żył tracą na swojej elastyczności, a zastawki nie funkcjonują już jak kiedyś.

Jednak nie tylko zaawansowany wiek zwiększa ryzyko wystąpienia niewydolności żył powierzchniowych kończyn dolnych. Istnieją także inne czynniki negatywnie oddziałujące na krążenie w żyłach nóg, które mogą powodować pojawienie się problemu żylaków nawet u osób na początku dorosłości.

Czynniki ryzyka rozwoju choroby żylakowej

To w jakim stopniu jesteśmy narażeni na problemy z żyłami nóg zależy w dużej mierze od naszych predyspozycji genetycznych. Szacuje się, ze ryzyko rozwoju choroby żylakowej u osoby, której jedno z rodziców miało problem z żylakami wynosi około 70%. Prawdopodobieństwo wystąpienia choroby rośnie do 90%, gdy na żylaki cierpiało obydwoje rodziców. Gdy do predyspozycji genetycznych dołączą też inne czynniki sprzyjające powstawaniu żylaków jak siedzący/stojący tryb pracy, otyłość czy używki istnieje szansa, że problem pojawi się wcześniej niż u naszych przodków. Żylaki mogą stać się także problemem młodych kobiet po przebytej ciąży, gdyż w okresie tym dochodzi do wielu zmian negatywnie wpływających na stan żył kończyn dolnych.

Po czym poznać początki niewydolności żył powierzchniowych?

Gdy na nogach coraz częściej pojawiają się obrzęki, którym towarzyszy uczucie zmęczenia i ciężkości nóg w naszej głowie powinna zapalić się czerwona lampka. Gromadzenie się płynu w tkankach nóg jest wynikiem zaburzenia przepływu krwi przez żyły. Rozwijający się miejscowo stan zapalny jest często źródłem świądu czy nawet bólu w okolicy nieprawidłowo funkcjonujących żył. Gdy nie zareagujemy na powyższe objawy i nie rozpoczniemy odpowiedniego leczenia częste zastoje krwi w żyłach spowodują trwałe poszerzenie żył, ich zgrubienie i powstanie nieestetycznych żylaków.

Sposoby wspomagania pracy żył powierzchniowych i łagodzenia objawów ich niewydolności

Gdy znajdujemy się w grupie ryzyka wystąpienia żylaków działania poprawiające krążenie w nogach powinniśmy rozpocząć jeszcze przed pojawieniem się pierwszych symptomów wskazujących na niewydolność żył powierzchniowych. Kiedy zaczynają pojawiać się objawy opisane w poprzednim akapicie to znak, że najwyższa pora zadbać o zdrowie nóg, a dokładniej żył. Problem z krążeniem pojawia się często, gdy zaczynamy pracę, która wymaga od nas długiego przebywania w jednej pozycji.

Musimy pamiętać, ze spowodowane bezruchem zastoje krwi żylnej mogą prowadzić do powstawania żylaków. Dlatego robimy krótkie przerwy w trakcie pracy, które poświęcamy na proste ćwiczenia angażujące stopy i mięsnie łydek. Skurcze mięśni i nacisk stopy na twarde podłoże wspomagają „wypychanie” krwi z nóg w stronę serca. Gdy objawy wskazujące na niewydolność żył powierzchniowych już wystąpiły najlepiej sięgnąć po rajstopy uciskowe, które pozwolą na efektywny przepływ krwi również, gdy przebywamy w długim bezruchu np. przy biurku. W łagodzeniu objawów jak opuchlizna, ciężkość nóg, mrowienie czy świąd skuteczne są żele przeciwobrzękowe. Właściwości biologiczne heparyny pozwalają jej na zapobieganie powstawaniu skrzepów utrudniających przepływ krwi, a także na łagodzenie stanów zapalnych tym samym wspierając mikrokrążenie.

Materiał partnera