e-papieros

Przyszłość e-papierosów. Perspektywy i wyzwania

Elektroniczny papieros pojawił się dosyć dawno, jednak dopiero na początku XXI wieku zrobił karierę międzynarodową. Taka forma palenia jest zdrowszą alternatywą dla papierosów tradycyjnych. Jest też pomocą w przypadku wyjścia z nałogu nikotynowego. Liczba osób regularnie używających e-papierosa ciągle wzrasta. Jak przedstawia się przyszłość rynku e-papierosów? Czy zaszkodzą mu nowe regulacje prawne?  

Wzrost popularności e-papierosów

E-papieros to trzy części: bateria, kartridż i atomizer. Wewnątrz urządzenia znajduje się liquid, czyli substancja zawierająca między innymi nikotynę. Właśnie dlatego podgrzewanie e-papierosa powoduje jej wchłanianie. Jednak w odróżnieniu od tradycyjnego papierosa, ilość nikotyny można na bieżąco regulować. Najczęstszą procedurą jest stopniowe jej ograniczanie, przez co szybciej wychodzi się z nałogu.

Tak o e-papierosach mówi przedstawiciel sklepu internetowego iVape, który jest dystrybutorem e-papierosów i dodatków do nich: – Papieros elektroniczny jest wyborem zdrowszym niż tradycyjny. Na dodatek pozbawionym tak bardzo szkodliwych substancji smolistych. Rozwiązanie takie jest ogromną pomocą w walce z uzależnieniem nikotynowym. Wszystko dlatego, że istnieje możliwość modyfikacji ilości nikotyny w liquidzie. Odzwyczajanie organizmu od nikotyny można zacząć od normalnej dawki, która jest właściwa dla papierosa i stopniowo ją zmniejszać. Pod koniec pali się e-papierosa z zerową jej ilością.

Coraz więcej osób odzwyczaja się od palenia właśnie tą metoda małych kroków. Szacuje się, że po 2020 roku liczba palących e-papierosy wzrośnie w naszym kraju do 1,5 miliona osób. Oznacza to gwałtowny spadek dochodów koncernów tytoniowych, jak też wpływów z akcyzy. Jednak niezaprzeczalną zaletą będzie poprawa zdrowia społeczeństwa.

Przepisy regulujące rynek e-papierosów

W naszym kraju zaczęła obowiązywać dyrektywa tytoniowa, która traktuje e-papierosy jak wyroby konsumpcyjne objęte odpowiednimi restrykcjami. Mowa tu przede wszystkim o ewentualnych zakazach palenia ich w miejscach publicznych i ograniczeniach wiekowych dla kupujących. Należy też wspomnieć o podatku nie tyle od samego papierosa, tylko od nikotyny występującej w substancji, którą zawiera. Opodatkowanie oznaczałoby niewątpliwie, że cena e-papierosa nie będzie spadać. Taka sytuacja nie zmniejszy sprzedaży papierosów tradycyjnych i efekt zdrowotny w społeczeństwie będzie znikomy.

Niemniej jednak na dziś rynek papierosów elektronicznych prężnie się rozwija, a długoterminowe prognozy są zadowalające. Rozwój tego sektora może przynieść konkretne korzyści w postaci lepszego poziomu zdrowia publicznego.

Materiał partnera