seniorzy jadą samochodem

Seat – najlepsze modele na rynku

Przez ponad trzydzieści lat swojego istnienia koncern Sociedad Española de Automóviles de Turismo był pod silnym wpływem swojego udziałowca Fiata. Mimo że włoski potentat miał zaledwie siedem procent udziałów, auta hiszpańskiej firmy niewiele lub wcale nie odbiegały stylistyką od pojazdów z Turynu. Dopiero mariaż z niemieckim Volkswagenem AG wprowadził znaczące ożywienie, wprowadzając SEAT-a na światowe salony. Czego dzisiaj możemy się spodziewać? Jak prezentują się najlepsze modele SEAT-a na rynku? Przekonajmy się.

SEAT, historia koncernu

Idea powstania fabryki zrodziła się w Hiszpańskim Narodowym Instytucie Przemysłu, a ostateczna realizacja nastąpiła w roku 1950. Początkowo koncern nosił nazwę Sociedad Española de Automóviles de Turismo, która uległa zmianie dokładnie po czterdziestu latach na „SEAT”.

Producentom z Iberii udało się wprowadzić swoje wyroby na rynki Ameryki Łacińskiej i był to jedyny znaczący sukces. Dopiero współpraca z Volkswagenem zaowocowała realnym postępem technologicznym, wizerunkowym i projektanckim.

Co prawda włoscy projektanci w dalszym ciągu uczestniczyli w pracach nad modelem SEAT-a Leona, z dobrym skutkiem, jednak samochody ze stajni SEAT-a przeszły gruntowną metamorfozę, stając się nowoczesnymi, dopracowanymi technicznie pod każdym względem pojazdami.

Od roku 2002 SEAT w ramach koncernu Volkswagen AG dołączył wraz z Audi i Lamborghini do Grupy Volkswagena. W 2006 roku otwarta została nowa siedziba marki w Martorell w pobliżu Barcelony.

SEAT Ibiza

Rok 1984 zapoczątkował błyskotliwą karierą Ibizy, trwającą niezmiennie aż do dzisiaj. Na przestrzeni lat model przeszedł co prawda kilka operacji plastycznych, a ostatni Lifting upodobnił ją nawet do lepiej sprzedającego się Leona, jednak w dalszym ciągu SEAT Ibiza cieszy się ogromną popularnością i licznym gronem wielbicieli.

Ostatnia zmiana dokonana w 2017 zakończyła erę nadwozia kombi na rzecz pięciodrzwiowego hatchback’a, co wielu użytkowników przyjęło z prawdziwą radością. Dodatkowo drapieżny charakter Ibizie nadała wersja „Black”, upodobniając ją nieco do swojego młodszego kuzyna Leona.

Pośród licznych opinii na temat piątej reinkarnacji SEAT-a Ibizy przeważają te, mówiące o atrakcyjności, bogatszym wyposażeni i przestronności, chociaż w tym ostatni przypadku należy to odnieść do poprzednich wersji.

Nie da się ukryć, że ostatnia Ibiza powstała pod dużym wpływem Volkswagena Polo, Skody Fabii oraz Audi A1. W każdym razie podobieństwa są zauważalne. Chociaż, cóż w tym złego? W końcu SEAT Warszawa powinien się wzorować na najlepszych.

Dodajmy, że specjalnie na potrzeby mniejszych modeli inżynierowie Volkswagena stworzyli skróconą wersję podwozia MQB, którą nazwali MQB-A0, a Ibiza właśnie miała niewątpliwy zaszczyt przetestowania jej jako pierwsza.

Serce podstawowej wersji to 1-litrowy silnik MPI o mocy 65 i 75 km (z systemem Start&Stop). Jeśli ktoś lubi auta o efektownej stylizacji i docenimy bogate wyposażenie, to SEAT Ibiza jest przeznaczony właśnie dla niego.

SEAT Leon

Leon niezmiennie jest najlepiej sprzedającym się modelem SEAT-a i nic nie jest w stanie zagrozić jego pozycji leadera. Choć od ostatniego retuszu minęło już ponad siedem lat, Leon ST w dalszym ciągu prezentuje się nader kusząco.

Koncern jak widać nie powiedział jeszcze ostatniego słowa wprowadzając na salony nowego SEAT-a Leona ST, w którym zastosowano nowe pomysły:

  • Zastosowano rozwiązania technicznych Volkswagena Golfa VIII, w szczególności z platformy MQB evo;
  • Zmieniono stylistykę tyłu nadwozia;
  • Poprawiono przestronność kabiny i pojemność bagażnika;
  • Design wnętrza dostosowano do preferencji młodszego odbiorcy;
  • Pod maską znajduje się 150-konny turbodoładowany silnik benzynowy 1.5.

Jakość wykonania i rozwiązania techniczne utrzymane są w standardzie Volkswagena, jednak przestronność wnętrza i pojemność bagażnika wyraźnie osiągają poziom bliski klasie średniej, o czym można się przekonać, choćby sprawdzając informacje znajdujące się na SEAT Warszawa.

SEAT Arona

Poważny koncern bez crossovera? To nie do pomyślenia! Prawdopodobnie do tych samych wniosków doszedł producent, wzbogacając swoją kolekcję o model SEAT Arona. Auto idealnie wstrzeliło się w coraz popularniejszy segment crossoverów miejskich.

Mimo że Arona bazuje na Polo i Ibizie, daje się odczuć pewien powiew świeżości, chociaż i tutaj króluje pragmatyzm, tak charakterystyczny dla wszystkich modeli Volkswagena. Uczciwie jednak trzeba przyznać, że w crossoverze akurat to zdaje egzamin.

Pod maską Arony pracuje 3-cylindrowy benzyniak, który dzięki turbosprężarce jest w stanie wygenerować 115 KM. Czy to dużo? Kwestia gustu, a o tych, jak wiadomo, nie należy dyskutować, tym bardziej że jego niewielką pojemność znakomicie rekompensuje dwusprzęgłowa skrzynia biegów. Dzięki temu silnik pracuje w przedziale użytecznego momentu obrotowego. Nie trzeba chyba przypominać, jak jest to istotne w przypadku konieczności nagłego przyspieszenia, choćby w trakcie manewru wyprzedzania.

Wady? Jest jedna, mianowicie SEAT Arona mógłby być nieco tańszy. Cóż, trzeba pamiętać, że w cenę wliczona jest także moda i związana z nią popularność, na której brak crossovery nie mogą narzekać.