Nieruchomość jako inwestycja

Ile można zarobić na wynajmie apartamentu w Gdańsku?

Nieruchomości są obecnie popularnym sposobem na inwestycję. Posiadanie własnego lokalu mieszkalnego może przynieść zyski na poziomie znacznie wyższym niż lokaty bankowe!

Osoby, które chcą zainwestować swoje oszczędności, mogą obecnie zrobić to na szereg różnych sposobów. Granie na giełdzie, kupno złota, dzieł sztuki czy drogich trunków, fundusze inwestycyjne czy lokaty bankowe – to tylko kilka propozycji. Jeśli chodzi o zarobek, obecnie na plan pierwszy wysuwa się inwestowanie w nieruchomości. Jak dużo można na nim zarobić?

Nieruchomość jako inwestycja – jak wygenerować zyski?

Na posiadaniu mieszkania można zarobić na dwa sposoby – przez jego wynajem oraz przez jego odsprzedaż w wyższej cenie. Aktualnie większość inwestorów wynajmuje posiadane mieszkania i czerpie z tego regularne zyski. Wynajem może odbywać się na podstawie długoterminowej umowy podpisanej z lokatorem, ale może być też krótkoterminowy – turystyczny, co jest popularne w miejscowościach turystycznych. Oprócz tego można zyskać na odsprzedaży nieruchomości w niższej cenie. Wystarczy odczekać 5-10 lat od zakupu, aby sprzedać mieszkanie w jeszcze wyższej cenie. Można również odkupić mieszkanie do remontu, wyremontować je i także sprzedać z atrakcyjnym zyskiem.

 Gdańsk – tu na mieszkaniach zarabia się najwięcej

Jeśli chodzi o polski rynek nieruchomości, najwięcej można zarobić wtedy, gdy zdecydujemy się na apartamenty na sprzedaż w Gdańsku. To właśnie w tym mieście rentowność wynajmu jest największa na tle innych polskich miejscowości – także takich jak Warszawa, Wrocław czy Gdańsk. Zgodnie z danymi podanymi przez dom finansowy Home Broker, na wynajmie mieszkania w Gdańsku można na czysto zarobić nawet około 6 proc. rocznie! To zatem znacznie wyższa suma niż popularne lokaty bankowe oraz inne formy inwestycji. Oczywiście, aby uzyskać tak dobry zarobek, trzeba wybrać dogodnie zlokalizowane mieszkanie, a także znaleźć odpowiedzialnych lokatorów, którzy będą płacili regularnie. W przypadku wynajmu turystycznego, na którym można zyskać najwięcej, trzeba także doliczyć koszty obsługi klienta.

Osoby, które chcą zainwestować swoje oszczędności, mogą obecnie zrobić to na szereg różnych sposobów. Granie na giełdzie, kupno złota, dzieł sztuki czy drogich trunków, fundusze inwestycyjne czy lokaty bankowe – to tylko kilka propozycji. Jeśli chodzi o zarobek, obecnie na plan pierwszy wysuwa się inwestowanie w nieruchomości. Jak dużo można na nim zarobić?

Nieruchomość jako inwestycja – jak wygenerować zyski?

Na posiadaniu mieszkania można zarobić na dwa sposoby – przez jego wynajem oraz przez jego odsprzedaż w wyższej cenie. Aktualnie większość inwestorów wynajmuje posiadane mieszkania i czerpie z tego regularne zyski. Wynajem może odbywać się na podstawie długoterminowej umowy podpisanej z lokatorem, ale może być też krótkoterminowy – turystyczny, co jest popularne w miejscowościach turystycznych. Oprócz tego można zyskać na odsprzedaży nieruchomości w niższej cenie. Wystarczy odczekać 5-10 lat od zakupu, aby sprzedać mieszkanie w jeszcze wyższej cenie. Można również odkupić mieszkanie do remontu, wyremontować je i także sprzedać z atrakcyjnym zyskiem.

 Gdańsk – tu na mieszkaniach zarabia się najwięcej

Jeśli chodzi o polski rynek nieruchomości, najwięcej można zarobić wtedy, gdy zdecydujemy się na apartamenty na sprzedaż w Gdańsku. To właśnie w tym mieście rentowność wynajmu jest największa na tle innych polskich miejscowości – także takich jak Warszawa, Wrocław czy Gdańsk. Zgodnie z danymi podanymi przez dom finansowy Home Broker, na wynajmie mieszkania w Gdańsku można na czysto zarobić nawet około 6 proc. rocznie! To zatem znacznie wyższa suma niż popularne lokaty bankowe oraz inne formy inwestycji. Oczywiście, aby uzyskać tak dobry zarobek, trzeba wybrać dogodnie zlokalizowane mieszkanie, a także znaleźć odpowiedzialnych lokatorów, którzy będą płacili regularnie. W przypadku wynajmu turystycznego, na którym można zyskać najwięcej, trzeba także doliczyć koszty obsługi klienta.

Materiał partnera