korozja samochodu

Jakie samochody są szczególnie narażone na korozję?

Korozja nie jest zbyt lubiana wśród właścicieli samochodów. Nie dość, że nieestetycznie wygląda, to jeszcze stwarza bardzo duże zagrożenie podczas jazdy, zwłaszcza jeżeli pojawi się na niektórych elementach auta, szczególnie podwozia i nadwozia. Warto jednak mieć świadomość, że istnieją modele samochodów, które są mniej lub bardziej narażone na korozję. O tych drugich przeczytacie w naszym artykule.

Korozja – czyja to wina?

Podatność na rdzę w dużej mierze wynika z zaniedbania, ale również oszczędności producentów samochodów. Do składania obecnych modeli nie przywiązuje się tak dużej wagi, jak kiedyś. Z zabezpieczeń antykorozyjnych również korzysta się w mniejszym stopniu. Lakiery są bowiem cieńsze i bardziej podatne na uszkodzenia. Niektórych producentów można nawet posądzać o celowe wady fabryczne, ponieważ ich samochody, mimo iż powinny być odporne na trudne warunki eksploatacji, rdzewieją na potęgę. Zdarza się, że w przypadku korozji właściciele takich modeli otrzymują zdawkowe odpowiedzi – że np. lakier miał kontakt z substancjami chemicznymi, które go uszkodziły. Kupno nowego auta wymaga zatem zabezpieczenia antykorozyjnego we własnym zakresie, które należy przeprowadzić od razu po transakcji.

Azjatyckie usterki

Jeżeli chodzi o zestawienie najbardziej korodujących samochodów, należy uważać przede wszystkim na japońskie marki. Podróż azjatyckich modeli do Europy nie należy do najkrótszych, co sprawia, że ich karoseria narażona jest na działanie soli. Należy uważać na Mazdę i pierwsze wcielenia jej modeli – 3 oraz 6. W tych samochodach na korozję narażone są zwłaszcza takie elementy jak: tylne nadkola, ich łączenie z pasem tylnym, progi oraz podłoga nad zbiornikiem paliwa.

Nie inaczej jest z innymi „japończykami”. Korozja atakuje modele Hondy Accord, a także VI wcielenie Civica. Producenci Hondy stosują delikatny lakier, dlatego trudno jest walczyć z rdzą, która pojawia się głównie na dolnych partiach drzwi, rantach nadkoli i maski oraz tylnych klapach. Właściciele Nissanów również nie mają łatwego życia, szczególnie starszych modeli Almery, Micry i Primery. Uważać należy także na produkowane aż do 2006 roku drugie wcielenia modelu Suzuki Swift, którego wadami są: cienkie oblachowanie i słaby lakier, co sprawia, że koroduje w nim niemal wszystko. Do listy nadmiernie korodujących azjatyckich aut trzeba dodać także Daewoo Tico i Espero, które ze względu na słabe zabezpieczenie antykorozyjne rzadko pojawiają się już na europejskich drogach.

Uwaga na Forda

Kiepskiego zabezpieczenia nie uniknęły także niektóre modele Forda, zwłaszcza Mondeo, którego rdza atakuje praktycznie wszystkie wcielenia (korozja pojawia się zwłaszcza w dolnych partiach drzwi, okolicach nadkoli i rantów karoserii), ale również pierwsza generacja Focusa oraz Ka. Przed zakupem tego ostatniego warto sprawdzić stan podwozia, ponieważ w przypadku tego modelu rdza upodobała sobie podłogę i elementy konstrukcyjne.

Niemiecka solidność?

Korozja nie omija też solidnych niemieckich marek, ale chodzi tutaj przeważnie o starsze modele, np. Opel Corsa B, Vectra B, Omega oraz Astra I i II (warto w nich zwrócić uwagę na tylne nadkola, ranty drzwi, klapę bagażnika oraz progi i poszycie drzwi w okolicach listew ozdobnych), BMW E36, E39 i E46 (do sprawdzenia są przede wszystkim nadkola, doły drzwi i okolice uszczelek), a także Mercedes W202 (klasa C) i W210 (klasa E). W tych ostatnich modelach może dojść nawet do urwania się kielichów sprężyn oraz korozji mocowań tylnych wahaczy.

O czym należy pamiętać?

Warto co jakiś czas wykonać kompleksową konserwację antykorozyjną poprzez wtryskiwanie w profile zamknięte sprawdzonych preparatów antykorozyjnych. Profesjonaliści zadbają także o zabezpieczenie podwozia nową konserwacją, aby nie zatkała ona fabrycznych otworów odpływowych – podkreśla specjalista z firmy Rust Check Poland.

Materiał partnera