Piękny naszyjnik z pereł odmieni Twoją kreację w zaskakujący sposób

„Jeśli masz wątpliwości jak dopasować rodzaj biżuterii do okazji, najbezpieczniejszym wyborem będą perły, które możesz nosić od rana do wieczora” – ta rada stylistów zaczerpnięta z książki „Dress code dla kobiet” Ireny Kamińskiej-Radomskiej i Agaty Tanter aktualna jest od dziesięcioleci. I choć perłowa biżuteria od wieków uważana jest za jedną najbardziej eleganckich, to jest wyrazem elegancji stonowanej, nie poddającej się kaprysom mody; jest także przejawem dobrego gustu właścicielki.

Dlaczego zatem widząc kobietę ubraną w naszyjnik z pereł często nie zwracamy na niego uwagi? Dlaczego pozostaje on w cieniu innych elementów jej garderoby? Wiele osób w takich sytuacjach zastanawia się wręcz, dlaczego perły stanowią ulubioną biżuterię rodzin królewskich. Odpowiedzią jest tu jakość kamieni – te tanie, które królują w naszych sklepach jubilerskich trudno zaliczyć jest do klejnotów, które mogłyby równać się z perłami z królewskiego skarbca. Gdybyśmy mogli położyć jedne i drugie obok siebie, różnica byłaby uderzająca.

Czym jest piękno pereł?

Gdy pierwszy raz zdarzy nam się widzieć kobietę w naszyjniku z pereł naprawdę pięknych, ich widok na długo pozostanie w naszej pamięci i zapewne stanie się początkiem naszego zainteresowania tymi niezwykłymi klejnotami. Czym wyróżniają się te najpiękniejsze? Czym uwodzą postronnych obserwatorów? Są dwie cechy, które składają się na magię najpiękniejszych morskich klejnotów – połysk oraz orient.

Biżuteria musi błyszczeć – to wiemy doskonale. Jakże często zapominamy o tym wybierając perły – większości ludzi wydaje się, że kamienie te charakteryzują się białą lub kremową powierzchnią o nieco tłustym lub jedwabistym blasku. Tak wyglądają jednak najtańsze egzemplarze – w najlepszych (niezmiernie rzadkich) można niemal przejrzeć się niczym w lustrze.

Drugą cechą jest orient – to niezwykłe i również rzadkie zjawisko optyczne, które obserwujemy w postaci wielobarwnych refleksów na powierzchni pereł. Białe kamienie wydają się mieć delikatną różową, zieloną lub niebieską głębię nadającą im absolutnie niezwykły czar.

Połysk, orient i co dalej?

No dobrze, a co z pozostałymi cechami pereł? Mogą one być mniejsze lub większe, okrągłe lub nieregularne, mieć czystą powierzchnię, lub pokrytą skazami – czy cechy te nie są ważne? Owszem, są – każda z nich składa się na piękno biżuterii. Jednak żadna z nich nie zastąpi połysku ani orientu – sznur perełek małych, nieregularnych o licznych skazach, ale pięknie błyszczący zawsze będzie wydawał się piękniejszy od naszyjnika z klejnotów okrągłych, bez skaz i nawet okazałych rozmiarach, jeśli ich powierzchnia będzie matowa lub o słabym połysku.

Gdzie można je kupić?

Luksusowe naszyjniki z pereł nie są dostępne w popularnych sklepach jubilerskich. Nie znajdziemy ich również w tzw „sieciówkach” – tak rzadkimi kamieniami nie handluje się na dużą skalę, a sklepy sieciowe są raczej zainteresowane utrzymaniem stałej jakości i stałej ceny swojej biżuterii. Smutną prawdą jest fakt, iż znalezienie naszyjnika z naprawdę pięknych pereł wcale nie jest łatwe (gdybyśmy wszyscy mogli nosić takie klejnoty, nie zasługiwałyby one na miano królewskich). Na naszym rodzimym podwórku warto sprawdzić ofertę sklepu gemlord.pl, którego oferta pod względem jakości zdecydowanie wyróżnia się na polskim rynku. Na świecie bardzo wysoką jakością morskich klejnotów szczyci się japońska marka Mikimoto.

Czy warto?

Naprawdę piękne perły są rzadkie i drogie. Za naszyjnik wysokiej jakości zapewne zapłacimy kilka lub kilkanaście razy więcej niż za ten, którego jakość jest przeciętna. Czy warto? Naszym zdaniem – tak. Lepiej jest przecież mieć coś wyjątkowo pięknego niż kilkanaście sznurów, które będą co najwyżej przeciętne. Perły naprawdę piękne odmienią naszą kreację i zwrócą na nas uwagę. Te słabe najczęściej pozostaną niezauważone.

Materiał partnera