Zasady uprawy facelii

Facelia błękitna to roślina ceniona przede wszystkim z uwagi uniwersalność jej zastosowania. Uprawia się ją zarówno na paszę, jak i chociażby na mulcz czy kiszonkę. Doskonale sprawdza się w płodozmianie, pełniąc funkcję fitosanitarną i strukturotwórczą. Jej kwiaty są wreszcie bardzo atrakcyjne dla pszczół, stąd dość powszechne zjawisko współpracy między rolnikami i pszczelarzami. To, że uprawa facelii nie nastręcza większych trudności, stanowi jej dodatkowy atut.

Tę pochodzącą z Kalifornii roślinę roczną uprawiać można zasadniczo na każdym typie gleby – oprócz tych najlżejszych, zaskorupiających się oraz mocno kwaśnych. Nie służą jej też tereny, na których tworzą się zastoiska wodne. Optymalnym do  uprawy facelii kompleksem jest żytni bardzo dobry i dobry. W pszennym, jako zbyt żyznym, rośnie ona zbyt bujnie, wylega i gorzej kwitnie, zaś jej nasiona dłużej dojrzewają.

Nawożenie

Podobnie przy przedawkowaniu azotu podczas nawożenia, na które trzeba w związku z tym szczególnie uważać. Odpowiednia dawka to 40-60 kg/ha tego pierwiastka, który podaje się w całości przedsiewnie (zwłaszcza jeśli jest to mniej niż 50 kg/ha) albo w dwóch rzutach: ok. 60 proc. przedsiewnie i resztę 2-3 tygodnie po wschodach, gdy wysokość roślin wynosi ok. 10 cm. Uprawa na nasiona wymaga przygotowania stanowiska podobnie jak pod zboża jare, czyli podania przedsiewnie również fosforu (20-30 kg/ha) i potasu (40-50 kg/ha).

Ochrona

Z uwagi na dość powolne wschodzenie trzeba też dokładnie usunąć wszelkie chwasty w przedplonie.

Natomiast kiedy już urośnie, facelia zacienia glebę w stopniu, który pozwala uprawiać ją bez stosowania dodatkowych zabiegów odchwaszczających – mówi przedstawiciel zajmującej się produkcją nasion firmy Agronas.

Choroby dotykają facelii stosunkowo rzadko, i to w niewielkim stopniu ze względu na krótki okres wegetacji, nie trzeba więc też chronić jej przed patogenami. Również użycie środków owadobójczych nie jest ani konieczne, ani wskazane – skoro kwiaty mają się stać obiektem zainteresowania pszczół.

Siew

Choroby i szkodniki nie stanowią też zagrożenia w okresie wschodów, nie ma więc potrzeby zaprawiania nasion facelii. Problem ewentualnego występowania zgorzeli siewek rozwiązuje się zaś właściwą uprawą gleby. Ważne jest jednak dokładne pokrycie nią nasion, które nie lubią bezpośredniej ekspozycji na słońce (dla pewności warto przeprowadzić lekkie bronowanie). Facelię sieje się na głębokość zaledwie 1-2 cm w rozstawie 20-25 cm albo ok. 11 cm, jak zboża.

Normy siewu zależą od przeznaczenia uprawy. Zasadniczo jest to 10-15 kg nasion na hektar, podobnie w uprawie na nasiona przy słabszych glebach, jednak już tylko 8-10 kg przy tych żyźniejszych. W mieszankach, czy to z roślinami strączkowymi, czy też na paszę (np. z łubinem żółtym lub seradelą), będzie to 3-7 kg/ha. Facelię można wysiewać dwu-, a nawet trzykrotnie w ciągu sezonu, aż do połowy sierpnia, przy czym w uprawie na nasiona najlepiej zrobić to na przełomie marca i kwietnia. Siew na przełomie maja i czerwca z kolei może skutkować o połowę mniejszym plonem. Różne odmiany (w Polsce zarejestrowanych jest siedem) różnią się  terminami kwitnienia i dojrzewania, warto więc wziąć to pod uwagę. Poza tym wszystkie mają podobne wymagania, są odporne na suszę i nadają się zarówno na nasiona, jak i do uprawy w międzyplonie ścierniskowym.

Wzrost

Facelia w naszym klimacie czuje się bardzo dobrze, a młode rośliny są w stanie znieść krótkotrwałe ochłodzenie nawet do -7 st. C. Wschody pojawiają się już w temperaturze wynoszącej 2-3 st. C, kwiaty zaś ok. 6 tygodni po zasiewie. Kwitnienie trwa 4-5 tygodni. Z hektara uprawy pszczoły są w stanie wyprodukować od 300 kg do nawet tony miodu, nasion z podobnej wielkości pola zbierzemy zaś ok. 400 kg. Ważne, by je dosuszyć po zbiorze, aby nie zbutwiały ani nie zapleśniały.

Materiał partnera