chandra

Jak pomóc dziecku przy jego małych depresjach?

W powszechnej świadomości pojęcia „chandra” i „depresja” funkcjonują bardzo często jako zamienniki o tym samym znaczeniu, choć tak naprawdę między tymi dwoma stanami istnieje kilka fundamentalnych różnic. Najważniejszą z nich jest to, że chandra zazwyczaj mija samoistnie po dość krótkim czasie (od kilku godzin do kilku dni), natomiast depresja potrafi trwać przez całe tygodnie, a nawet miesiące. To jednak nie wszystko.

Podobieństwa i różnice

Najogólniej rzecz biorąc depresja to wiele różnych objawów chorobowych, wśród których dominującym jest wyjątkowo silnie odczuwany przez chorą osobę smutek. Poza tym człowiek dotknięty depresją nie potrafi znaleźć motywacji do działania, ma spore problemy z koncentracją i myśleniem i przestaje zwracać uwagę na otoczenie. Depresja wpływa również na sposób myślenia i postrzegania siebie oraz rzeczywistości – aktywności sprawiające dotychczas radość stają się jedynie źródłem frustracji, pojawiają się myśli samobójcze i radykalnie spada samoocena. Zdarza się także, że chorej osobie doskwiera bezsenność oraz dramatycznie zmniejsza się jej apetyt, co może prowadzić do poważnych kłopotów ze zdrowiem.

Chandra natomiast najczęściej objawia się czasowym przygnębieniem, niemożnością skoncentrowania się na wykonywanej czynności czy zadaniu, zmiennymi nastrojami, ogólnym zniechęceniem do działania oraz zwiększonym (czasem dość znacząco) zapotrzebowaniem na sen. To zresztą obok „huśtawki emocjonalnej” jedna z zasadniczych różnic pomiędzy chandrą a depresją. Kolejną istotną cechą odróżniającą jedną przypadłość od drugiej jest fakt, że osoba dotknięta depresją nie potrafi nawet w przybliżeniu określić jej konkretnej przyczyny ani powiedzieć, dlaczego czuje się tak źle. W przypadku chandry natomiast najczęściej jesteśmy w stanie bez większych problemów wskazać powód naszego aktualnego kiepskiego samopoczucia, mamy też zwykle pewność, że ten stan jest tymczasowy.

Warto dodać, że nadzwyczaj często chandra dopada nas w chwili, gdy nasz organizm jest już częściowo „zmiękczony” przez coraz krótsze jesienne dni i pojawiające się jakby znikąd infekcje. Trudno tryskać optymizmem, kiedy się zostało odciętym od znajomych, pracy i normalnych codziennych zajęć. Dodajmy do tego coraz krótsze pod koniec roku dni, niewielką ilość słońca i aż za dużo czasu na myślenie oraz rozpamiętywanie wszystkiego, a otrzymamy perfekcyjną pożywkę dla jesiennej chandry. W takich warunkach nawet tak prozaiczne dolegliwości jak katar czy kaszel urastają do gigantycznych rozmiarów i wydają się nie do pokonania. Z chandrą da się jednak skutecznie walczyć. Jak?

Wojna na wielu frontach

Przede wszystkim warto się zawczasu zaopatrzyć w skuteczne krople do nosa i dobry syrop na kaszel. Dzięki nim będziemy w stanie błyskawicznie zareagować, jeśli dopadnie nas któraś z typowych jesiennych dolegliwości i jest spora szansa, że uda się nam zdusić potencjalną infekcję w zarodku. Jeżeli się to nie uda, wykorzystujmy zdobycze cywilizacji: to, że nie możemy wychodzić z domu wcale nie znaczy, że nie możemy zadzwonić do kogoś, kto poprawi nam humor. Albo podrzuci nam syrop na uciążliwy mokry kaszel, jeśli w domowej apteczce nie posiadamy odpowiedniego specyfiku. Wyeliminowanie najbardziej dokuczliwej dolegliwości bardzo skutecznie poprawia nastrój podczas choroby i przyspiesza powrót do zdrowia.

Jesienna infekcja może też być doskonałym pretekstem do tego, by nadrobić zaległości w literaturze czy filmie. Dobra komedia albo książka naprawdę potrafią zdziałać cuda dla naszego samopoczucia psychicznego. Warto choć przez te kilka dni choroby zadbać również o dietę, jeśli stan zdrowia pozwala. Samodzielne przygotowywanie zdrowych posiłków nie tylko zajmie nam trochę czasu, ale też umożliwi dostarczenie organizmowi naturalnych antydepresantów – kakao, banany czy awokado doskonale się w tej roli sprawdzają.

Nie zaszkodzi też korzystanie z każdej okazji, by złapać choćby odrobinę słońca, którego przecież jesienią i zimą nigdy nie ma zbyt wiele. A kiedy już uporamy się z infekcją, powinniśmy zadbać też o zwiększenie poziomu swojej aktywności fizycznej. Niekoniecznie drastycznie, ale przynajmniej dwa lub trzy razy w tygodniu urządźmy sobie dłuższy, kilkudziesięciominutowy spacer – najlepiej w jakiś słoneczny dzień.

Dlaczego tak ważne jest, żeby uporać się z chandrą możliwie jak najszybciej? Powód jest bardzo prosty: jeśli dopuścimy, by utrzymywała się ona zbyt długo i pogrążymy się w niej, zwykła chandra może przekształcić się w depresję, z którą nie poradzimy sobie przy pomocy tabliczki czekolady czy wyjścia z przyjaciółmi do kina. Warto więc zadbać o to, by jesienne dolegliwości nie psuły nam humoru. Zwykłe z pozoru krople do nosa czy syrop na mokry kaszel mogą być bardzo skuteczną bronią w walce z chandrą, nie wahajmy się zatem z niej korzystać…

Materiał partnera